Dziecko z ADHD w rodzinie

Dziecko z ADHD w rodzinie

O nadpobudliwości psychoruchowej mówi się nie od dziś, choć można zetknąć się z poglądem, że ADHD to sztuczny twór powstały w ostatnich latach, który ma służyć tylko koncernom farmaceutycznym. Jednak o tego typu zaburzeniach pisze się od około 150 lat, zmienia się tylko nazewnictwo.

Czym jest zespół nadpobudliwości psychoruchowej?

W Międzynarodowej Statystycznej Klasyfikacji Chorób i Problemów Zdrowotnych ICD-10 pojawia się nazwa „Hyperkinetic disorders” (F.90), co tłumaczone jest jako zaburzenia hiperkinetyczne, ale częściej pojawia się termin ADHD, który pochodzi od angielskiego  „Attention Deficit Hyperactivity Disorder”, czyli zespół nadpobudliwości psychoruchowej z deficytem uwagi. Na objawy składają się zachowania, które podzielone są na trzy grupy: trudności z kontrolowaniem własnej impulsywności, nadmierna aktywność ruchowa oraz zaburzenia koncentracji uwagi. Problemem jest nie tylko nazwa, ale i zdiagnozowanie owej nadpobudliwości i nadruchliwości, a raczej podjęcie decyzji, czy określone zachowanie dziecka jest jeszcze normalne i typowe dla danego wieku, czy może już stanowi problem?

Specjalista, który stawia diagnozę, kieruje się jednak precyzyjnymi wytycznymi i zaburzenie może stwierdzić wówczas, gdy badana osoba ma nie tylko określoną ilość pewnych objawów (10. z 18. koniecznych do rozpoznania), ale też zachowania te:
  • utrzymują się co najmniej od sześciu miesięcy,
  • ich stopień prowadzi do nieprzystosowania lub jest niezgodny z poziomem rozwoju dziecka,
  • pojawiają się w więcej, niż tylko jednej sytuacji (a więc nie tylko w szkole, ale też w domu, czy w innych miejscach, w których dziecko przebywa),
  • upośledzają funkcjonowanie w społeczeństwie, szkole lub pracy,
  • można je zaobserwować przed ukończeniem 7. roku życia.
Jeżeli któryś z powyższych warunków nie jest spełniony, diagnosta musi rozważyć inne zaburzenia: choroby somatyczne (nadczynność tarczycy, alergie, choroby wątroby czy serca), zatrucia metalami ciężkimi, choroby nowotworowe czy epilepsję. W trakcie wywiadu muszą też paść pytania, które pozwolą badającemu zorientować się, jakie metody wychowawcze stosują rodzice oraz czy zachowanie dziecka nie jest wynikiem nadmiernego stresu, ponieważ brak jasnych reguł i trudna sytuacja rodzinna także mogą być przyczyną takich zachowań.

Pierwsze objawy nadpobudliwości psychoruchowej

Środowisko rodzinne ma wielki wpływ na to, w jaki sposób dziecko radzi sobie z ograniczeniami płynącymi z zespołu hiperkinetycznego. Pierwsze objawy nadpobudliwości pojawiają się zanim dziecko pójdzie do szkoły, mimo że w środowisku domowym może ono funkcjonować na tyle dobrze, że rodzice nie postrzegają zachowania dziecka w kategorii zaburzeń. Jednak większość ankietowanych rodziców potrafi wskazać niepokojące zachowania nawet w pierwszych latach życia dziecka: dużą płaczliwość, ogromne kłopoty ze snem (utrudnione zasypianie, częste budzenie się, płytkie i krótkie drzemki, nagłe zasypianie w nietypowych miejscach – z głową na stole, wśród klocków), ogromną ruchliwość (wspinanie się na meble, brak ostrożności, częste upadki – czasem niebezpieczne, wymagające szycia lub gipsowania, mnóstwo guzów i siniaków), późny rozwój mowy lub przeciwnie – nadmierną i niekontrolowaną gadatliwość. Ponieważ duża ruchliwość i ciągła aktywność jest typowa dla małych dzieci, ani rodzice, ani lekarz pediatra opiekujący się dzieckiem nie widzą w tym niczego niezwykłego, szczególnie jeśli jest to pierwsze dziecko

. Często też można usłyszeć od dziadków „jest taki sam jak ojciec”, „mama też była takim żywym sreberkiem”, co nie jest takie znów niezwykłe, ponieważ nadpobudliwość psychoruchowa jest w dużym stopniu dziedziczona i około 70% krewnych dziecka ma lub miało podobne objawy, a aż 40% rodziców ma przetrwały zespół nadpobudliwości (co oznacza, że są dorosłymi z ADHD). To powoduje też, że rodzice są bardziej wyrozumiali w stosunku do swoich dzieci – oni rozumieją, co to znaczy zrobić coś, zanim się pomyśli, wiedzą też jak przemożna może być potrzeba ruchu. Może to mieć także negatywne konsekwencje: nadpobudliwi dorośli często sami mają trudności z planowaniem i organizacją, więc dziecko takie zachowania uważa za normalne. W takiej sytuacji cała rodzina musi pracować nad zmianą nawyków, aby pomóc dziecku lepiej funkcjonować w społeczeństwie.

Nadmierna impulsywność

Jednym z objawów ADHD jest nieumiejętność kontrolowania własnej impulsywności. Od dzieci oczekujemy, że będą się uczyły przewidywać konsekwencje swoich działań i tak się najczęściej dzieje – maluch uczy się, że ze schodów można spaść, w szklance może być gorący napój, a przedszkolak zapamiętuje, że nie wolno wbiec na drogę. Dziecko nadpobudliwe też to wie (spytane odpowie poprawnie), ale nie panuje nad tym impulsem, który nakazuje mu coś zrobić – wystarczy, że pojawi się bodziec, który zdominuje myśli dziecka (na przykład kolega po drugiej stronie drogi), a już pojawia się pomysł i jego realizacja.

Niekontrolowana impulsywność nie tylko zagraża zdrowiu dziecka, ale też utrudnia jego funkcjonowanie w społeczeństwie, bo dziecko wtrąca się do rozmowy dorosłych, przeszkadza w lekcji, niszczy rzeczy, wdaje się w bójki (dzieci z ADHD nie są bardziej agresywne, są tylko częściej przyłapywane na agresywnych zachowaniach – zdrowe dziecko rozejrzy się, zanim kogoś uderzy, bo wie, że może mieć kłopoty, dziecko nadpobudliwe uderzy, gdy poczuje taką potrzebę, nie bacząc na okoliczności). Dlatego dziecku należy przypominać o umowach i zasadach, które powinny być precyzyjnie sformułowane, wielokrotnie w ciągu dnia. Można ustalić z dzieckiem, że przed każdą czynnością zatrzyma się i policzy do trzech. Kiedy dziecko ciągle wpada do pokoju bez uprzedzenia, dobrze zrobi powieszenie na drzwiach kartki z przypomnieniem o konieczności pukania. Warto też ćwiczyć przewidywanie konsekwencji – w czasie oglądania filmu lub czytania przerwać i poprosić dziecko o wymyślenie, co może się zdarzyć dalej.

Nadruchliwość

Wszystkie dzieci mają ogromną potrzebę ruchu, która często jest przez otocznie tłamszona: „siądź spokojnie, nie wierć się, nie biegaj” - większość dzieci się temu poddaje, dzieci z ADHD nie potrafią tego kontrolować. Rodzice także tego nie dadzą rady powstrzymać, jedyne co mogą zrobić, to sprawić, że nadruchliwość będzie jak najmniej przeszkadzała. Dobrze jest, jeśli dziecko uprawia sport – jeśli ze względu na impulsywność nie radzi sobie w grach zespołowych, to nadal otwarte są dla niego sporty indywidualne: kolarstwo, bieganie, pływanie. Nie od razu musi to być udział w zajęciach w klubie sportowym, chodzi przede wszystkim o możliwość regularnego zażycia intensywnego ruchu.

Także w pokoju powinien być szereg „pomocy”, które pozwolą na  zaspokojenie potrzeby dziecka: woreczki wypełnione grochem, ryżem i fasolą do miętoszenia czy podrzucania, pudełko z otworem do rzucania woreczkami do celu, jeśli rozmiar pokoju pozwala – huśtawka, drabinka, duża piłka. Planując wyjścia z dzieckiem i wiedząc, że będzie musiało siedzieć spokojnie jakiś czas, trzeba wcześniej zapewnić mu porcję ruchu, na przykład wybierając spacer zamiast przejazdu samochodem, czy po drodze odwiedzając plac zabaw.

Zaburzenia uwagi

Słabsza zdolność koncentrowania się na wybranym zadaniu to objaw, który najbardziej daje się dzieciom we znaki w czasie nauki.
Dziecko z zaburzeniem uwagi:
  • nie umie się zastosować do instrukcji (pomija część poleceń, myli kolejność),
  • nie kończy jednej czynności i zaczyna następną,
  • nie wykonuje zadań do końca,
  • nie słucha tego, co się do niego mówi,
  • nie pamięta o spakowaniu rzeczy do szkoły, przygotowaniu ubrań, rozpakowaniu plecaka itp.nie zapisuje na lekcji co ma zrobić, przygotować.
 
Dziecko nadpobudliwe ze wszystkich docierających do niego bodźców nie umie wybrać tych, które są ważne – rozprasza je jadący za oknem samochód, ptak skaczący na gałęzi drzewa i błysk światła na szybie. Dobrym sposobem pracy jest zatem zmniejszenie ilości rozpraszających rzeczy. Jeśli dziecko musi się na czymś skupić – na przykład na odrabianiu lekcji, warto przygotować miejsce pracy: puste biurko ustawić pod czystą ścianą, odciąć bodźce z zewnątrz (zamknąć okno, drzwi, wynieść zwierzęta, wyłączyć telewizor i radio) i pracować intensywnie przez 5-15 minut, po tym czasie zrobić przerwę (najlepiej na coś, co wymaga ruchu). Wydając dziecku polecenia trzeba używać prostych, krótkich i jednoznacznych komunikatów („wynieś śmieci” zamiast „ty nigdy nie wynosisz śmieci i znowu tego nie zrobiłeś”). Długie czy zbyt ogólne komunikaty („sprzątnij pokój”) warto podzielić na krótsze i bardziej szczegółowe części („zbierz klocki do pudełka”). Trzeba też pamiętać o tym, że dziecko chętnie skupia uwagę na tym, co atrakcyjne, a więc nowe, zabawne, śmieszne i tak dostosować czekające go zadania, aby były one dla niego interesujące.

Opracowała: mgr Joanna Górnisiewicz

Następny artykuł: Infekcja rotawirusowa